Wydrukuj tę stronę

Zbigniew Herbert

 

2


 

 

Piórem Herberta rządzi nie tyle troska moralna, ile filozoficzna. Niepokoi go bardziej zagadka świata niż postępowanie człowieka.

JAN BŁOŃSKI


Herbert był Różewiczem, który w pewnej chwili poszedł we własną stronę. Nie można nawet powiedzieć, że wzorował się na Różewiczu; on nim po prostu – był. Ich wiersze można było wzajemnie powymieniać.

Świat Herberta jest jednak mniej rzeczywisty i mniej prowincjonalny (smak prowincji jest zasługą, nie kalectwem Różewicza), bardziej wyrozumowany i „inteligencki”. Wspólne jest poszukiwanie codzienności języka i bezbronność wobec faktów i historii. Herbert jest jednak bardziej „artystą”, pilniej szuka metafory i chętniej gubi się w kolorowym i upajającym potoku świata. Mniej wierny rzeczom niż Różewicz, rzeczom, które są łupem, a nie mocodawcą jego wyobraźni. Choć rygorystyczny i świadomy w selekcji, pozwala się swobodniej unosić lirycznym skojarzeniom.
Wyobrazić go sobie można jako samotnika, który we własnym pokoju duma nad sprawami świata, trudnego i mało łaskawego dla poety. Piórem Herberta rządzi nie tyle troska moralna, ile filozoficzna. Niepokoi go bardziej zagadka świata niż postępowanie człowieka. Widać – ciekawą i wielu wspólną – chęć ukrycia się w sobie; poczucie samotności, smutek. Wiersze Herberta to jakby fragmenty monologu człowieka, który sam siebie i swego miejsca nie umiał jeszcze zrozumieć. Wszystko skierowane ku sobie; znać obawę przed wyjściem na hałaśliwy rynek świata.
Znać także oczywistą świadomość artystyczną. Poeta panuje nad wierszem i kształtuje go celowo. Świadczy też o tym umiejętność półmilczenia i oczekiwania na dojrzałość. Herbert nie jest już poetą młodym, ma trzydzieści dwa lata.

[1955]

 

Pierwodruk: „Życie Literackie” 1955 nr 51. Cyt. za: Poznawanie Herberta, Wybór i wstęp Andrzej Franaszek, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1998.

 

 

 

       >  Jan Błoński
            
Zbigniew Herbert

       >  Jan Błoński
            
Tradycja, ironia i głębsze znaczenie

       >  Tomasz Burek
            
Herbert – linia wierności

       >  Marian Stala
            
Rok 1983 – głos poety

       >  Mateusz Werner
            
Rovigo-portret na pożegnanie

       >  Piotr Śliwiński
            
Poezja, czyli bunt

       >  Stanisław Barańczak
            
Ironie

       >  Per-Arno Bodin
            
Barbarzyńca i lustro

 

       >  Kazimierz Wyka
            
Składniki świetlnej struny

       >  Ryszard Przybylski
            
Między cierpieniem a formą

       >  Jan Józef Lipski
            
Między historią i Arkadią wyobraźni

       >  Julian Kornhauser
            
Uśmiech Sfinksa

       >  Jacek Łukasiewicz
            
Ostatnie książki Herberta

       >  Bogdana Carpenter
            
Zbigniewa Herberta lekcja sztuki

       >  Janusz Sławiński
            
Tren Fortynbrasa

       >  Jacek Łukasiewicz
            
Elegia na odejście pióra atramentu lampy

 

       >  Jerzy Kwiatkowski
            
Imiona prostoty

       >  Karl Dedecius
            
Uprawa filozofii

       >  Stanisław Barańczak
            
O czym myśli Pan Cogito

       >  Marta Wyka
            
Herbert-poeta metafizyczny

       >  Andrzej Franaszek
            „r
óża w czarnych włosach"

       >  Jacek Łukasiewicz
            
Studium przedmiotu

       >  Edward Hirsch
            
Wierność rzeczy