Wydrukuj tę stronę

Pan Cogito obserwuje w lustrze swoją twarz

 

1.2.2.2-Tworczosc-poezja-Pan-Cogito



 

 

Kto pisał nasze twarze na pewno ospa
kaligraficznym piórem znacząc swoje „o”
lecz po kim mam podwójny podbródek
po jakim żarłoku gdy cała moja dusza
wzdychała do ascezy dlaczego oczy
osadzone tak blisko wszak to on nie ja
wypatrywał wśród chaszczy najazdu Wenedów
uszy zbyt odstające dwie muszle ze skóry
zapewne spadek po praszczurze który łowił echo
dudniącego pochodu mamutów przez stepy


czoło niezbyt wysokie myśli bardzo mało
– kobiety złoto ziemia nie dać się strącić z konia –
książę myślał za nich a wiatr niósł po drogach
darli palcami mury i nagle z wielkim krzykiem
spadali w próżnię by powrócić we mnie


a przecież kupowałem w salonach sztuki
pudry mikstury maście
szminki na szlachetność
przykładałem do oczu marmur zieleń Veronesa


Mozartem nacierałem uszy
doskonaliłem nozdrza wonią starych książek


przed lustrem twarz odziedziczoną
worek gdzie fermentują dawne mięsa


żądze i grzechy średniowieczne
paleolityczny głód i strach


jabłko upada przy jabłoni
w łańcuch gatunków spięte ciało


tak to przegrałem turniej z twarzą

 

 

       Wybrane wiersze


          >
  Pan Cogito obserwuje
              w lustrze swoją twarz


          >  Pan Cogito opowiada
              o kuszeniu Spinozy

 


                 >
  Pan Cogito myśli o
                     powrocie do rodzinnego miasta


                 >
  Pan Cogito szuka rady

 

 


       >
  Pan Cogito rozmyśla o cierpieniu


       >  Przesłanie Pana Cogito