Wydrukuj tę stronę

Apollo i Marsjasz

 

1.2.2.2.-Tworczosc-poezja-poziom3-studium-przedmiotu



 

 

właściwy pojedynek Apollona
z Marsjaszem
(słuch absolutny
kontra ogromna skala)
odbywa się pod wieczór
gdy jak już wiemy
sędziowie
przyznali zwycięstwo bogu


mocno przywiązany do drzewa
dokładnie odarty ze skóry
Marsjasz
krzyczy
zanim krzyk dojdzie
do jego wysokich uszu
wypoczywa w cieniu tego krzyku


wstrząsany dreszczem obrzydzenia
Apollo czyści swój instrument


tylko z pozoru
głos Marsjasza
jest monotonny
i składa się z jednej samogłoski
A


w istocie
opowiada
Marsjasz
nieprzebrane bogactwo
swego ciała


łyse góry wątroby
pokarmów białe wąwozy
szumiące lasy płuc
słodkie pagórki mięśni
stawy żółć krew i dreszcze
zimowy wiatr kości
nad solą pamięci


wstrząsany dreszczem obrzydzenia
Apollo czyści swój instrument


teraz do chóru
przyłącza się stos pacierzowy Marsjasza
w zasadzie to samo A
tylko głębsze z dodatkiem rdzy


to już jest ponad wytrzymałość
boga o nerwach z tworzyw sztucznych


żwirową aleją
wysadzaną bukszpanem
odchodzi zwycięzca
zastanawiając się
czy z wycia Marsjasza
nie powstanie z czasem


nowa gałąź
sztuki – powiedzmy – konkretnej


nagle
pod nogi upada mu
skamieniały słowik


odwraca głowę
i widzi
że drzewo do którego przywiązany był Marsjasz
jest siwe


zupełnie

 

 

     Wybrane wiersze

 

          >  Apollo i Marsjasz

 

          >  Powrót prokonsula


 

 

             >  Mona Liza

 

             >  Tren Fortynbrasa



 

 

                  >  Głos wewnętrzny

 

                  >  Rozważania o problemie narodu